Matka Boża Górecka - Górka Klasztorna, najstarsze sanktuarium w Polsce

Matka Boża Górecka - Górka Klasztorna, najstarsze sanktuarium w Polsce


Serdecznie Was witamy w prastarym Sanktuarium Maryjnym na Krajnie niedaleko Łobżenicy w diecezji Bydgoskiej. Jest to wyjątkowe miejsce, ponieważ Maryja sama je sobie wybrała w 1079 roku objawiając się pasterzowi. Przez 940 lat Maryja uświęcała je swoimi łaskami i obda¬rzała nimi przybywających tu pielgrzymów.

To miejsce uświęcały też wiekowe modlitwy ojców, matek, młodzieży i dzieci. Uświęciła je także męczeńska śmierć 5 księży i 25 braci zakonnych MSF zamordowanych w noc z 11 na 12 listopada 1939 roku w Paterku oraz krew 40 Krajniaków, okrutnie zamordowanych w ogrodzie klasztornym 24 listopada 1939 roku.

Krajna

Jest to przepiękne miejsce na południe od Sępólna, po Więcbork i Łobżenicę, które zostało utworzone przez topniejący i ustępujący lodowiec.

W polodowcowych nieckach powstały liczne jeziora stanowiące charakterystyczny element polodowcowego krajobrazu Pojezierza Krajeńskiego (zwanego Krainą). Krajna to stara nazwa geograficzna ziem leżących na północ od rzeki Noteć. Od północy granice tych ziem wyznaczają rzeki Dobrzynka i Kamionka. Granicę zachodnią stanowi Gwda, a wschodnią Brda z Plitnicą. Najprawdopodobniej nazwa ta pochodzi od słów: „kraniec, kraj", ponieważ ziemie te leżały niegdyś na skraju archidiecezji gnieźnieńskiej i państwa polskiego.

W dawnych czasach miały one bardzo ważne znaczenie strategiczne dla Polan, Pomeran, Prusów i plemion germańskich. Liczne znaleziska świadczą o tym, że przez Krajnę wędrowali kupcy z Grecji i Italii. Tędy przebiegał słynny „szlak bursztynowy" wiodący od cesarstwa rzymskiego do Bałtyku po „złoto północy", jak nazywano bursztyn.

Położenie Krajny sprawiało, że była ona terenem wielu straszliwych walk, starć, sporów religijnych i politycznych. O region ten walczyli poganie, Pomeranie, Prusowie, Krzyżacy oraz Szwedzi. To właśnie przez Ziemię Krajeńską podążały w kierunku Kołobrzegu wojska Bolesława Krzywoustego, aby przyłączyć do Polski Pomorze. Krajna była też świadkiem wielu walk między katolikami i protestantami.
Matka Boża Górecka - Górka Klasztorna, najstarsze sanktuarium w Polsce

Górka Klasztorna

Miejsce zwane Górką otrzymało przymiotnik „Klasztorna" dopiero po objęciu go przez Misjonarzy Świętej Rodziny w roku 1923. Poprzednio zwane było Górką na Krajnie lub Górką pod Łobżenicą.

Od wschodu z Łobżenicy do klasztoru prowadziła szosa wysadzana czereśniami, a od południa stuletnia aleja grabowa. Tuż przed gajem od strony Łobżenicy spotkamy starą kapliczkę św. Antoniego zbudowaną jeszcze przez Bernardynów.
Matka Boża Górecka - Górka Klasztorna, najstarsze sanktuarium w Polsce

Gaj górecki

Krajobraz Krajny ukształtowany przez ostatni lodowiec jest bardzo piękny i malowniczy. Przed wieloma wiekami cały ten region porastała gęsta, nieprzebyta puszcza. Pozostałością po niej jest istniejący do dzisiaj Gaj Górecki, zarazem pierwszy punkt naszego pielgrzymowania…

To właśnie przez ten gaj niegdyś wchodziło się na teren sanktuarium. To tu poganie czcili swe bóstwo – Swarożyca. Z tych czasów pozostał zrekonstruowany krąg kamienny. Tu – w Góreckim Gaju w 1079 roku objawiła się Matka Boża z Dzieciątkiem na ręku.

Idąc od kamiennego kręgu dochodzimy do bramy, prowadzącej na Plac Objawienia.

Matka Boża Górecka - Górka Klasztorna, najstarsze sanktuarium w Polsce

Brama Kościelna

Brama ta zwana kościelną pochodzi z XVII wieku, kiedy to wokół klasztoru wybudowano mur, a w nim usytuowano trzy bramy wejściowe. Pierwsza – to kościelna, druga – to wjazd do klasztoru przy obecnym grobie pomordowanych i trzecia – to brama gospodarcza od strony cmentarza, jako wjazd na podwórze klasztorne. Wszystkie trzy były takie same i miały od wewnątrz u szczytu piękne krzyże ozdobne z symbolami maryjnymi. Dwie rozebrali Prusacy, a krzyże z nich przeniesiono do muzeum góreckiego.

Brama, która pozostała jest w stylu barokowym, otynkowana, pośrodku ma przejazd zamknięty półkoliście. Po bokach są furty o łukach odcinkowych, nad którymi znajdują się wnęki. Stały w nich zabytkowe figurki św. Floriana oraz św. Józefa. W trójkącie szczytu bramy był umieszczony był obraz Matki Bożej Góreckiej z imitacją wotów. W naszych czasach obraz ten został wyjęty i zastąpiony obrazem Świętej Rodziny namalowanym przez Kazimierza Ostrowskiego z Krakowa.

Na obrazie widać Świętą Rodzinę, a od Dzieciątka spływają promienie jako symbol łask. Na dole zobaczymy Bazylikę Świętego Piotra w Rzymie – Matkę Kościołów, Katedrę w Loretto – Matkę sanktuariów maryjnych, gdzie znajduje się Domek Nazaretański i Kościół Górecki, a dziś Bazylikę Mniejszą – Matkę sanktuariów w Polsce.

Matka Boża Górecka - Górka Klasztorna, najstarsze sanktuarium w Polsce

Miejsce Objawienia

Przekraczając bramę przychodzimy pod krzyż, gdzie znajduje się tabliczka upamiętniająca miejsce objawienia. Bliskość Studzienki z cudowną wodą potwierdza autentyczność tego miejsca.

To właśnie tu na dębie objawiła się Matka Boża, stająca w obronie ludu polskiego po tragicznej śmierci biskupa Stanisława na Skałce.

Matka Boża Górecka - Górka Klasztorna, najstarsze sanktuarium w Polsce

Studzienka

Na samym środku Placu Objawienia widzimy murowaną kaplicę zwaną Studzienką. W 1979 roku Prymas Tysiąclecia podniósł ją do rangi kościoła i nadał pierwotny tytuł „Nawiedzenie Najświętszej Panny Maryi” ze świętem 2 lipca. Pierwszy kościół nad Studzienką postawiono w 1111 roku. Stał on do 1575 roku, kiedy spaliła go protestantka Urszula Krotowska, przy okazji zasypując cudowne źródełko.

Od tego czasu aż do 1636 roku kościoła nie było. Jednak obrońca kultu maryjnego Krzysztof Kościelecki – kasztelan inowrocławski i właściciel dóbr w Głubczynie – przybywając na odpusty do Gaju przywoził ze sobą namiot, który stawiał nad Studzienką.

W latach 1626 – 36 – Zygmunt Raczyński zbudował drewniany kościół i klasztor i osadził w tym miejscu OO. Bernardynów. W 1744 r. zbudowano nad Studnią drewnianą kap¬licę. W środku usytuowano studzienkę z cudowna wodą. Po tę uzdrawiającą wodę do dzisiaj przyjeżdżają ludzie z całej Polski.

Matka Boża Górecka - Górka Klasztorna, najstarsze sanktuarium w Polsce

Dzwonnica i krużganki

Stojąc dalej na Placu Objawienia widzimy dzwonnicę z krużgankami oraz dużą scenę. Tam odprawiane są Msze Święte, kiedy ludzie nie mogą pomieścić się w sanktuarium.
W tym miejscu w okresie wielkiego postu okoliczna ludność wystawiała Mękę Pańską. Tu odbywają się festiwale „Maria Carmen” oraz Spotkania u Matki dla osób niepełnosprawnych.

Matka Boża Górecka - Górka Klasztorna, najstarsze sanktuarium w Polsce

Dwie kaplice kalwaryjskie

Przed samym kościołem stoją dwie kaplice z XVII wieku, które miały być kaplicami Kalwarii Góreckiej. Ojcowie Bernardyni postanowili ufundować w Górce Kalwarię. Miała się ona składać z szeregu kaplic rozsianych po całym Gaju. Zdołali jednak wybudować tylko te dwie, stojące do dnia dzisiejszego. Dalsze prace przerwał im kryzys państwa i 1. Rozbiór Polski.

Obecnie jedna z nich – ta bliżej wejścia do bazyliki – jest mauzoleum pomordowanych w 1939 r. księży i braci zakonnych. Druga jest kaplicą Armii Krajowej, gdzie złożone są prochy z pól bitewnych drugiej wojny światowej.

Matka Boża Górecka - Górka Klasztorna, najstarsze sanktuarium w Polsce

Pomnik Prymasa Tysiąclecia

Ufundowany został w 50 rocznicę koronacji Matki Bożej Góreckiej i poświęcony 16 czerwca 2015 roku przez Prymasa Polski abpa Wojciecha Polaka.
Głównymi darczyńcami byli Edyta i Ryszard Rynkowscy oraz Agnieszka i Jacek Cabajowie.

Matka Boża Górecka - Górka Klasztorna, najstarsze sanktuarium w Polsce

Kruchta kościelna

Wchodząc do kościoła, a od 2015 roku Bazyliki Mniejszej, przechodzimy przez kruchtę. Tam, po prawej stronie widzimy krzyż z XVII wieku z korpusem naturalnej wielkości, ofiarowany przez Zofię z Chełmińskich. Przy wejściu stoi granitowy cokół znicza z czasów pogańskich. Dziś pełni rolę kropielnicy.

Konserwatorzy zabytków kamiennych zadają sobie od dawna pytanie, skąd wziął się w Górce tajemniczy granit o dość dziwnej obróbce zewnętrznej. Jest on trudny do rozszyfrowania, gdyż osiadła już na nim patyna wieków. Jego kształt przypomina twarz jakiegoś bożka pogańskiego. Starożytna swastyka wyryta z boku może oznaczać znak słońca i światła. Czyżby ów granit miał oznaczać Światowida? Są na nim wyryte również liczne znaki chrześcijańskie, takie jak: krzyże jerozolimskie, krzyże Bożogrobców, krzyż Lotaryński, siedem wydrążonych wgłębień (7 sakramentów św.) oraz 10 guzów (10 przykazań Bożych). Najważniejszym jednak elementem jest wizerunek Salwatora – Zbawcy, tak dziwnie skonstruowany, że z greckich inicjałów IHS (jota, eta, sigma) wyrasta postać człowieka. Jeden z guzów jest umieszczony nad literą H. Granit ten mógł być używany jako chrzcielnica, a wyryte znaki to „biblia pauperum” (biblia ubogich) dla pierwszych nawróconych Pomorzan.
Do Kościoła wchodzimy otwierając drzwi z grubej deski pochodzące z XVII wieku.

Matka Boża Górecka - Górka Klasztorna, najstarsze sanktuarium w Polsce

Kościół – Bazylika Mniejsza

Prawdopodobnie w roku 1111 tak zwani „Bracia Łobżeniccy” wypeł­niając wolę swego ojca i zalecenie Bolesława Krzywoustego, postawili na miejscu objawienia kościół z dębowych belek. Studzienka, nad którą objawiła się Matka Boża znalazła się w kościele obok ołtarza. Po wybu­dowaniu kościoła powieszono w nim również namalowany według opowiadania pasterza obraz Matki Bożej. Ten pierwszy kościółek nosił tytuł „Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny”.

Ponieważ stale rosła liczba pielgrzymów przybywających do Górki, próbowano osadzić w niej stałych opiekunów Sanktuarium. W ro­ku 1225 Władysław Odonicz władca tych ziem, aktem prawnym spisa­nym w Nakle przekazał część puszczy krajeńskiej między Złotowem, Więcborkiem a Łobżenicą ojcom Cystersom. Odonicz był przekonany, że Cystersi wybudują w Gaju klasztor i będą stałymi opiekunami święte­go miejsca, a lud chętnie osiedli się wokół ich klasztoru. Swoje błogosła­wieństwo dla tej fundacji przysłał z Awinionu papież Grzegorz IX. Jednak Cystersi zajęci fundacjami w Lubiążu i Henrykowie, a także zaniepokojeni zaognioną sytuacją na pograniczu zrezygnowali z tej darowizny.

W roku 1404 Arnold Wałdowski sprowadził do Łobżenicy OO. Augustianów, którzy przez prawie 150 lat opiekowali się Góreckim Sanktuarium. Oddając Augustianom teren pod klasztor w Łobżenicy, Arnold Wałdowski pozwolił im na łowienie ryb w stawach i na ścinanie drzew w lesie z zastrzeżeniem jednak, że nie wolno im tego czynić na terenie Góreckiego Gaju.

W roku 1550 Krotowscy zabrali katolikom kościół parafialny w Łobżenicy i wypędzili OO. Augustianów, a dobra kościelne oddali Braciom Czeskim. Wzorując się na Krotowskich, oko­liczni dziedzice zaczęli czynić to samo i wkrótce jedyną katolicką świą­tynią na tym terenie był kościół w Górce. Dla katolików stało się jasne, że teraz cały atak protestantów będzie skierowany przeciwko Sanktua­rium Matki Bożej.

W roku 1575 Urszula Krotowska chcąc zniszczyć ten ostatni bastion wiary katolickiej, kazała podpalić drewniany kościółek na Studzience. Spłonął on całkowicie.

Dwadzieścia lat później syn Urszuli Andrzej Krotowski zasypał ka­mieniami studzienkę z cudowną wodą. Wydaje się, że te akty przemocy obudziły katolików i polską szlachtę. Spalił się wprawdzie koś­ciół, ale nie wypalił się kult Matki Bożej. Wśród katolików powstało ogromne oburzenie. Wnieśli oni skargę do kasztelana inowrocławskiego Krzysztofa Kościeleckiego, który był wielkim czcicielem Matki Bożej.

Od 1595 roku przyjeżdżał tu z całym dworem i swoim kapelanem na trzy główne odpusty. Na zgliszczach kościoła rozstawiano namiot i wieszano w nim obraz Matki Bożej (prawdopodobnie ten sam, który dzisiaj umie­szczony jest w kaplicy na Studzience), przed którym odprawiano nabo­żeństwa przy licznym udziale pielgrzymów.

Drugi też drewniany kościół w latach 1626–36 zbudował nad Studzienką Zygmunt Raczyński. Osadził w nim OO. Bernardynów, którzy przebywali w Górce do momentu kasaty klasztoru przez Prusaków w roku 1829. Obecny zbudowany został w latach 1648 – 1728 przez OO. Bernardynów i wielkich dobrodziejów jak Grudzińscy i Łakińscy.

Kościół w stylu barokowym, jednonawowy, otynkowany jest nakryty sklepieniem kolebkowym z lunetami. Z kościołem łączy się klasztor, kiedyś trzyskrzydłowy – dwa rozebrali Prusacy.

W nocy z 24 na 25 kwietnia 1907 r. tajna policja pruska ograbiła i podpaliła kościół. Wypaliło się wnętrze z obrazem. Bractwo pod przewodnictwem ks. Leona Raczkowskiego i przy pomocy Polonii Amerykańskiej odrestaurowało kościół. Nowy obraz Matki Bożej powstał z fragmentów, na które nałożono piękne szaty ofiarowane przez rodzinę Andrzejewskich z Łobżenicy. Szaty te pozostały do dzisiaj.

Matka Boża Górecka - Górka Klasztorna, najstarsze sanktuarium w Polsce

Nawa główna

Na ścianach bocznych nawy głównej kościoła znajdują się dwa ołtarze rokokowe z mensami sarkofagowymi. Po prawej – ołtarz św. Antoniego z 1770 r., a po lewej – Dobrego Pasterza z 1771. Przywilej Bractwa Dobrego Pasterza dał papież Klemens X (figura przy ołtarzu Matki Boskiej Bolesnej).

W ołtarzu stoi figura Dobrego Pasterza, a w zwieńczeniu Baranek. Celem Bractwa było szerzenie kultu Najświętszego Sakra¬mentu. Dwa następne ołtarze przy łuku z dekoracją akantową są barokowe, dwukondygnacyjne i pochodzą z 1770 roku.

Matka Boża Górecka - Górka Klasztorna, najstarsze sanktuarium w Polsce

Barokowy ołtarz Matki Boskiej Bolesnej z początku XVIII wieku (po prawej stronie)

W dolnej kondygnacji usytuowane są figury papieży: Grzegorza IX, który zatwierdził fundację Cystersów oraz Klemensa X, który nadał przywilej Dobrego Pasterza.

W środku ołtarza umieszczony jest obraz Matki Bożej Bolesnej – dar Zofii Hodalińskiej. W górnej kondygnacji są figury św. Józefa i św. Elżbiety – najbliższych Matce Bożej osób. W środku – obraz św. Jana Nepomucena. W predelli stoi trumienka z figurą zaśnięcia Matki Bożej.

W 1737 roku podczas jednego z odpustów, niewidomy chłopiec z Za¬krzewa w cudowny sposób odzyskał w Górce wzrok. Kilka lat później jego ojciec ofiarował Sanktuarium jako wotum dziękczynne ażurową trumienkę relikwiarzową z figurką Zaśnięcia Matki Bożej. Od pewnego czasu istnieje zwyczaj niesienia tej trumienki w procesji w wigilię uro¬czystości Wniebowzięcia Matki Bożej. Wielu pielgrzymów po dziś dzień modli się przed nią, prosząc o pomoc Matki Bożej w chorobach oczu.
Matka Boża Górecka - Górka Klasztorna, najstarsze sanktuarium w Polsce

Ołtarz matki Bożej Szkaplerznej (po lewej stronie)

W dolnej kondygnacji są figury opata Cystersów i opata Augustianów, pierwszych zakonów w Górce Klasztornej. W środku obraz M.B. Szkaplerznej. W górnej kondygnacji - figury św. Kazimierza i św. Wacława. W środku obraz Św. Anny, matki Najświętszej Maryi Panny.

Matka Boża Górecka - Górka Klasztorna, najstarsze sanktuarium w Polsce

Ambona pochodząca z XVIII wieku

Pięciokątna czasza ambony podzielona na pola. W ich płytkich niszach widać rzeźby czterech ewangelistów z atrybutami. W polu środkowym usytuowana jest figura Chrystusa Zmartwychwstałego. Baldachim nad amboną trzystopniowy, zakończony płomienną wazą.

Matka Boża Górecka - Górka Klasztorna, najstarsze sanktuarium w Polsce

Ołtarz główny

Pochodzi z 1907 r. Poprzedni spalili Prusacy. Ołtarz wykonany jest z drewna, trójdzielny z dekoracją akantową i figurami świętych Piotra i Pawła. Na centralnym miejscu umieszczony jest obraz Matki Bożej Góreckiej, ukoronowany w 1965 r. koronami papieskimi przez Prymasa Tysiąclecia. Strzegą go po bokach dwa aniołki. Na zasuwie figuruje obraz Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny. W górze – popiersie Boga Ojca i Ducha Świętego w postaci gołębicy. Podczas odsłaniania i zasłaniania obrazu grany jest hejnał skomponowany przez Stefana Stuligrosza lub śpiewana jest specjalna pieśń.

Matka Boża Górecka - Górka Klasztorna, najstarsze sanktuarium w Polsce

Cudowny obraz Matki Boże Góreckiej

Jak podaje tradycja, pierwszy po objawieniu Matki Bożej obraz został namalowany przez nieznanego malarza jeszcze za życia pasterza, naocznego świadka tego cudu.

Po wybudowaniu kościoła w 1111 r. obraz przebywał w nim do 1575 roku, kiedy kościół został spalony. Potem obraz oddano do Łobżenicy. Gdy katolicy odzyskali kościół, a Bernardyni osiedlili się w zbudowanym w gaju klasztorze, chcieli obraz zabrać z Łobżenicy. Jednak Łobżenica go nie oddała. Bernardyni ufundowali nowy obraz, który przetrwał do 1907 roku, do spalenia kościoła przez tajną policję pruską. Po jego odbudowie powstał obraz tylko z fragmentów, na które zostały nałożone piękne szaty ofiarowane przez rodzinę Andrzejewskich z Łobżenicy. W roku 1954 obraz odrestaurowano w toruńskiej pracowni prof. Jerzego Hoppena. W 1965 r. został on ukoronowany przez Prymasa Tysiąclecia. Na skronie Maryi nałożono korony papieskie z Białym Orłem, godłem czcicieli Matki Bożej. Wokół Dzieciątka umieszczono 5 kolców z kolczastego drutu, aby upamiętnić męczeństwo i przelaną w tym miejscu krew.

Matka Boża Górecka - Górka Klasztorna, najstarsze sanktuarium w Polsce

Krużganek

Znajduje się tuż obok zakrystii. Możemy tu zobaczyć piękny zabytkowy krzyż ofiarowany przez Zofię z Chełmińskich oraz wizerunek Matki Bożej Saletyńskiej, patronki Zgromadzenia Misjonarzy Świętej Rodziny.

Możemy przyjrzeć się pierwszej wystawie przedstawiającej historię tego miejsca, jak i historię Misjonarzy Świętej Rodziny w Góreckim Sanktuarium.

Matka Boża Górecka - Górka Klasztorna, najstarsze sanktuarium w Polsce

Różaniec górecki

Bardzo ciekawy eksponat pochodzący z 1983 roku, kiedy to Ks. Jan Czekała MSF z pomocą parafian nawlókł na długi sznur paciorki różańcowe kolejnych lat od momentu objawiana Matki Bożej. Na dzisiaj różaniec liczy 940 paciorków, a od 1983 roku każdy paciorek ma swojego „chrzestnego”, który na początku nowego roku – w Święto Świętej Bożej Rodzicielki – nawleka go dodając do różańca kolejny rok. Różaniec był poświęcony 30 X 1983 roku.

Matka Boża Górecka - Górka Klasztorna, najstarsze sanktuarium w Polsce

Dzwony Góreckie

Na zakończenie roku Maryjnego 1983 zostały poświęcone trzy nowe dzwony ufundowane przez parafian: św. Rodzina, św. Wojciech i św. Stanisław.

Matka Boża Górecka - Górka Klasztorna, najstarsze sanktuarium w Polsce

Góreckie polichromie

Pochodzą z lat 1978 – 79 i zostały wykonane przez Zygmunta Klaryska z Torunia. Przygotowane zostały na 900 lecie objawienia Matki Bożej.

Matka Boża Górecka - Górka Klasztorna, najstarsze sanktuarium w Polsce

Figura św. Józefa przy starym klasztorze

Powstała w akcie upamiętnienia haniebnej profanacji z dnia 7 lutego 2004 roku ku przestrodze sprawcom tego czynu. Figurę ufundowali Kawalerowie Krzyża Honoru Matki Bożej Góreckiej Królowej na Krajnie.

Matka Boża Górecka - Górka Klasztorna, najstarsze sanktuarium w Polsce

Odpusty związane z Sanktuarium
Dobrego Pasterza – IV Niedziela Wielkanocna
Matki Bożej Góreckiej – Matki Kościoła – II Dzień Zesłania Ducha Świętego
Studzienki – kościoła Nawiedzenia NMP – I Niedziela lipca
NMP z Góry Karmel – Niedziela przed 16 lipca
Wniebowzięcie NMP – 15 sierpnia
Narodzenie NMP – Niedziela po 8 września
Matki Boskiej Bolesnej – Niedziela po 15 września

Odpusty przypisane do Bazyliki Mniejszej

(nadane dekretem Biskupa Ordynariusza Diecezji Bydgoskiej Jana Tyrawy dnia 14 czerwca 2015r.)W rocznicę poświęcenia Bazyliki – III Niedziela października
W dzień liturgicznego święta tytułu kościoła – 8 grudnia
W Uroczystość świętych Apostołów Piotra i Pawła – 29 czerwca
W dzień wspominający nadanie tytułu i godności bazyliki – 2 lipca
Jeden raz w roku w dzień ustalony przez Ordynariusza miejsca – 15 września
Jeden raz w roku w dzień wybrany dowolnie przez każdego wiernego


Ikona Matki Bożej Nieustającej Pomocy, tradycja, historia, przesłanie, medytacja




Ikona Matki Bożej Nieustającej Pomocy



A. TRADYCJA ZWIĄZANA Z HISTORIĄ IKONY MBNP

Przypuszczenia oparte na analizie artystycznej malowidła wskazują, że ikona Matki Bożej Nieustającej Pomocy została namalowana na świętej górze Athos albo w Bizancjum. Zakłada się, że mogła powstać w cieniu słynnej ikony wschodniej zwanej Hodegetria. Obraz ten zaginął, co uważano za wielki dramat całego chrześcijaństwa, gdyż według tradycji jego autorem był św. Łukasz Ewangelista. Tradycja głosi, kult ikony MBNP rozpowszechnił się na Krecie, co miało duży wkład w rechrystianizację wyspy.

W dalszych swoich kolejach losu, w XV wieku, obraz został prawdopodobnie przewieziony przez pewnego kupca do Rzymu. Tradycja głosi, że w trakcie podróży statkiem, życiu pasażerów zagroził straszliwy sztorm. Wszyscy jednak zostali uratowani i stąd zrodziło się przekonanie, że stało się tak tylko dzięki wstawiennictwu Matki Bożej. Krótko przed śmiercią kupiec zdecydował się powierzyć obraz swemu przyjacielowi z Rzymu. Chciał, aby ikona trafiła do jednego z kościołów i służyła wielu ludziom. Jednak ów przyjaciel zatrzymał obraz u siebie. Przekazy podają, że pewnego razu Maryja Dziewica pojawiła się we śnie jego małej córki i wyraziła życzenie, aby obraz został umieszczony w kościele pomiędzy bazylikami Matki Bożej Większej i św. Jana na Lateranie. W konsekwencji ikona została przekazana do kościoła św. Mateusza w Rzymie.

B. ZARYS HISTORII ORYGINAŁU IKONY MBNP

Zapewne nigdy nie dowiemy się, skąd naprawdę pochodzi ikona Matki Nieustającej Pomocy. Kilku informacji dostarczają nam analiza artystyczna i laboratoryjna obrazu. Niektóre szacunki określają czas powstania już na XII wiek. Jednak badanie deski ikony metodą węgla C-14 i promieniami Rentgena wskazuje na okres między 1325 a 1480 rokiem. Badanie to zostało wykonane w trakcie przeprowadzania konserwacji ikony w Muzeum Watykańskim.

Analiza pigmentów wykazuje, że farby pochodzą z okresu po XVII wieku. Niemniej jednak nie należy odczytywać tego jako możliwej daty powstania ikony, ale jako dowód na to, że w tym czasie do obrazu domalowywano niektóre elementy. Tłumaczy to także syntezę elementów orientalnych i zachodnich, widocznych szczególnie w twarzy Matki Bożej.

Pierwszą pewną datą w historii ikony Matki Bożej Nieustającej Pomocy jest rok 1499. Pod tą datą późniejszy kronikarz kościoła św. Mateusza w Rzymie napisał: „Posiadał on stary obraz Matki Bożej, bardzo czczony i wsławiony przez cuda”. W czasie wojen napoleońskich, które zniszczyły aż 40 kościołów w Rzymie, w tym również kościół św. Mateusza, obraz MBNP został przeniesiony do kościoła Matki Bożej w Posterula (Rzym).

W pierwszej połowie XIX wieku na gruzach kościoła św. Mateusza redemptoryści zbudowali nowy kościół pod wezwaniem św. Alfonsa i zaczęli interesować się obrazem. Został on w pewnym sensie ponownie „odkryty” dzięki szczęśliwemu zbiegowi okoliczności. Brat Michael Marchi, redemptorysta, przypomniał sobie, że widział go w jednej z kaplic Matki Bożej z Posterula, kiedy był tam zakrystianinem. O. Generał Mikołaj Mauron zwrócił się wtedy z prośbą do papieża Piusa IX o przekazanie obrazu do kościoła św. Alfonsa Liguori w Rzymie.

W 1865 r. Pius IX spełnił prośbę. Po odnowieniu obrazu przez polskiego artystę malarza Leopolda Nowotnego w 1866 r., przeniesiono go w procesji do kościoła św. Alfonsa Liguori przy via Merulana w Rzymie. Ojciec Święty Pius IX miał wówczas powiedzieć przełożonemu generalnemu redemptorystów: „Uczyńcie, żeby Madonna Nieustającej Pomocy stała się znana i czczona w całym świecie”, a sam w kilka dni po wniesieniu obrazu do kościoła nawiedził go, aby oddać cześć Matce Nieustającej Pomocy.

Koronacja obrazu nastąpiła niedługo później, bo 23 czerwca 1867 roku, i zbiegła się z jubileuszem 1800-lecia śmierci Apostołów Piotra i Pawła. Na jubileusz ściągnęło z całego świata ok. 500 biskupów, którzy potem roznieśli na cały świat chwałę obrazu Matki Bożej Nieustającej Pomocy.

Już w 2 lata po koronacji ikony w Rzymie, czyli w 1869 roku, pierwsze jej kopie dotarły do Polski, zwłaszcza do ziemi śląskiej i w poznańskie. Największym czcicielem i szerzycielem kultu Matki Bożej Nieustającej Pomocy na przełomie XIX i XX wieku był o. Bernard Alojzy Łubieński, który to sprowadził do Polski ponad 70 nowych kopii obrazu Matki Bożej Nieustającej Pomocy.

Wizerunek Matki Bożej Nieustającej Pomocy jest ikoną, tzn. obrazem religijnym przeznaczonym do medytacji i modlitwy, dlatego malarz, który go sporządził, pragnął nie tyle dać wyraz swojej artystycznej fantazji, ile zakomunikować pewne przesłanie teologiczne. Czerpiąc z wielowiekowej tradycji sztuki chrześcijańskiej, starał się wyrazić rzeczywistość teologiczno-duchową, mającą służyć religijnemu poznaniu – poprzez medytację, oraz pobudzić do modlitwy, do wejścia w duchową relację z przedstawionymi na ikonie postaciami. W przeszłości chrześcijanie odznaczali się większą zdolnością odczytywania prawd wiary i duchowego przesłania zawartego w świętych obrazach – nawet niepiśmienni umieli zrozumieć głębokie treści wyrażone za pomocą kolorów, symboli, znaków i malarskich gestów oraz uczynić z nich przedmiot swojej refleksji i głębokiej, obejmującej różne wymiary życia, modlitwy. Ale tak kiedyś, jak i dzisiaj wierni potrzebują odpowiedniego wprowadzenia osoby zaznajomionej z podstawami ikonografii i mającej osobiste doświadczenie dziedzinie ducha, w medytacji nad ikoną. Nabożeństwo Nieustannej Nowenny odprawiane przed ikoną Matki Bożej Nieustającej Pomocy jest znakomitą okazją dla takiego wprowadzenia.

C. ZARYS PRZESŁANIA IKONY MBNP

Rzymski oryginał obrazu Nieustającej Pomocy jest ikoną procesyjną, której oddawano cześć publiczną, prowadząc w modlitewnych procesjach i nad którą pochylano się w osobistej modlitwie, stąd jej skromne wymiary (54cm x 41,5cm), na miarę człowieka, dające możliwość bardzo osobistego kontaktu. Jest namalowana techniką cieplną na desce orzechowej, ale nie znamy jej pochodzenia ani autora. Cechy kompozycyjno-formalne malunku (zwłaszcza wyprostowana dłoń Matki, wskazująca na Syna) są charakterystyczne dla typu ikonograficznego Hodegetrii (gr. Przewodniczki, Wskazującej Drogę). Na naszej ikonie są wyraźnie widoczne zarówno wpływy malarstwa bizantyjsko-kreteńskiego, w szczególności podobieństwo do niektórych ikon Andreasa Ritzosa (1422-1492), jak i wpływy zachodnie, głównie w fizjonomii twarzy, która utraciła charakterystyczną bizantyjską surowość – może to wskazywać na pochodzenie ikony z kręgów szesnastowiecznego malarstwa wenecko-kreteńskiego. Litery, będące skrótami greckich nazw, umieszczone nad głowami postaci oznaczają, że ikona przedstawia Matkę Bożą, Chrystusa oraz archanioła Michała (po lewej stronie) i archanioła Gabriela.

Ikona Matki Bożej Nieustającej Pomocy

Matka Najświętsza namalowana jest w półpostaci, w pozie hieratycznej i frontalnie. Na lewej ręce trzyma Chrystusa, a jej prawa dłoń, spoczywająca na piersi, jest wyprostowana, gdyż wskazuje na Syna. Postaci nie spoglądają na siebie, ani nie ujawniają wzajemnej relacji uczuciowej: spojrzenie Jezusa jest zwrócone na lewo, w górę, na złote tło obrazu, zaś wzrok Matki skierowany wprost na tego, kto modli się przed ikoną. W ten sposób Maryja koncentruje na sobie wzrok patrzącego, a dłonią wskazującą na Syna zaprasza do wejścia w tajemnicę Chrystusa – Boga Wcielonego. Majestat sakralnych gestów, znaczenie spojrzeń i powaga fizjonomii, a także staranne ułożenie pozłacanych szat obrazują prawdę, iż wcielony (dlatego wyobrażalny) Chrystus jest prawdziwym Bogiem. Mówi o tym zwłaszcza powaga oblicza Jesusa – dorosłego młodzieńca, kłócąca się jakby z jego sylwetką, przypominającą raczej małe dziecko. Tak przedstawiona sylwetka chce z jednej strony podkreślić Boże Wcielenie i jednocześnie Boskie macierzyństwo Maryi, ale z drugiej, przedstawiony Chrystus to Pantokrator (gr. Wszechwładca, Pan wszystkiego), który stał się Emanuelem w łonie Maryi, Matki Boga – Theotókos.

Skupiona postać Dziewicy wyobraża ideał piękna wolnego od zmiennych powabów ziemskich, a powaga i krzyżowy nimb Chrystusa przypominają o Boskim dziele Odkupienia, spełnionym na krzyżu. Wyniosłość obu postaci jest złagodzona przez zwrot Chrystusa w stronę Maryi i oparcie Jego rąk na dłoni Matki, wyrażające udział, jaki został Jej powierzony przez Boga Ojca w zbawczej misji Syna. Jezus spogląda na złote tło ikony, które jest symbolem nieba, zmartwychwstania i wieczności. W ten sposób podkreślona została Jego podstawowa relacja do Ojca Niebieskiego (niewyobrażalnego, jedynie na nielicznych ikonach symbolizowanego przez błogosławiącą dłoń, wychylającą się z nieba). Na ikonie Nieustającej Pomocy Chrystus nie trzyma w dłoniach zwoju, będącego zwykle na ikonach Chrystusa symbolem Logosu, ale patrzy w Niebo, z stronę niewidzialnego Ojca, od którego otrzymał misję odkupienia. To wypełniając nieustannie zbawczą wolę Ojca, Syn stał się człowiekiem w łonie Maryi i umarł na krzyżu dla naszego zbawienia, i oto teraz żyje w blasku zmartwychwstania.

  Ikona Matki Bożej Nieustającej Pomocy

Wskazująca dłoń Matki, spleciona z dłońmi Chrystusa, zwracającego się ku Ojcu, wyznaczają centrum graficzne ikony i stanowią klucz do zrozumienia jej głównego przesłania. Elementy te wytyczają jednocześnie właściwy kierunek medytacji nad tą ikoną: zapraszające spojrzenie Matki Boga, nie skupia naszej uwagi na sobie, lecz kieruje ją na Syna, słuchającego i nieustannie wypełniającego zbawczą wolę Ojca. Dlatego przedstawiona tu Maryja to Hedegetria, Przewodniczka, która nieustannie wskazuje nam Drogę do Ojca. Drogą tą jest Chrystus, jak sam o sobie powiedział: „Ja jestem Drogą, Prawdą i Życiem” (J 14,6).

Archaniołowie namalowani półpostaciowo, wychylający się z Nieba, jakby zza złotej zasłony Tajemnicy Wieczności, wcale nie zwiastują Chrystusowi czekającej go męki, jak to interpretowano w przeszłości, gdyż ikony ukazują postaci żyjące już w wymiarze zmartwychwstania. Każda ikona przedstawia Chrystusa zmartwychwstałego, stąd i tutaj aniołowie z namaszczeniem (w ozdobnych dzbanach i poprzez uroczyste welony) trzymają w rękach narzędzia odkupienia (trójramienny krzyż, gwoździe, dzidę i włócznię z gąbką), jako trofea zwycięstwa i symbole odkupieńczej męki, przez którą dokonało się zwycięstwo nad grzechem i śmiercią – zmartwychwstanie Odkupiciela. Pojawiający się przy zwiastowaniu Gabriel i ukazany w Apokalipsie Michał, wyznaczają tu ramy odkupienia – zbawczy kairos – od wcielenia Syna Bożego, aż do apokaliptycznej odnowy wszystkiego w Chrystusie.

Dziewica przedstawiona frontalnie, napełnia wizerunek swą obecnością i zachęca do bezpośredniego dialogu. Jest to oznaka Jej świętości, gdyż tylko postaci, które nie osiągnęły pełni w Bogu pokazywane są na ikonach z profilu – nie mamy z nimi zbyt osobowej relacji. Koloryt twarzy postaci na ikonie Nieustającej Pomocy jest jaśniejszy niż w ikonach typowo kreteńskich, mających kolor ziemi, chcących podkreślić w ten sposób wymiar wcielenia i nawiązać do pierwszego Adama, ojca rodzaju ludzkiego (w hebrajskim adamah znaczy ziemia). Równocześnie Chrystus na tej ikonie jest Nowym Adamem, który dokonał nowego stworzenia – odkupienia.

Usta, nos i czoło ikonicznych postaci są znakami głębi duchowej, skupionej kontemplacji i dobroci. Zwłaszcza usta, część szczególnie zmysłowa, są delikatne, a ich rysunek jest geometryczny, pozbawiony zmysłowości, gdyż należą do osób już przemienionych w zmartwychwstaniu. Wąskie usta wyrażają głęboką duchowość postaci i podkreślają wymiar zmartwychwstania ujawniany przez ikonę, jako że „ciało nie potrzebuje już do życia pożywienia ziemskiego, bo stało się duchową cudownością” (Cyryl Jerozolimski). Są one zamknięte, ponieważ kontemplacja wymaga ciszy i skupienia. Nos, długi i wąski, ale nie „grecki”, wyraża szlachetność, nie nęcą go już zapachy świata, tylko ożywiający powiew Ducha. Uszy Dziewicy są na ikonie zaledwie zaznaczone, ukryte pod welonem – dźwięki świata już do nich nie docierają, słuchają tylko głosu Pana. Wysokie czoło ikonicznych postaci przyjmuje siłę Ducha Św. i jest symbolem daru mądrości, nieodłącznego od miłości. Nabrzmiałe szyje Chrystusa i Dziewicy (wyraz tchnienia), również symbolizują pełnię Ducha, w której spełniło się dzieło Odkupienia. Duch Św. przepełnia właściwie wszystkie postaci ikony swoją niewidzialną, przemieniającą obecnością i tylko wprawne oko wierzącego, medytującego pod natchnieniem Ducha, potrafi ją dostrzec i odczuć poprzez wiarę. Osiągnięte w ten sposób piękno jest pięknem miłości duchowej, wewnętrznej, odbiciem wiecznej Miłości Boga.

Według tradycji ikonograficznej welon Maryi (maphórion) jest ozdobiony trzema gwiazdami, jedną nad czołem i dwiema na ramionach, podkreślającymi Jej dziewictwo: przed, w czasie i po urodzeniu Chrystusa. Ikona Nieustającej Pomocy zachowała tylko jedną z nich, ośmioramienną gwiazdę nad czołem Matki Bożej, która nawiązuje także do gwiazdy betlejemskiej, prowadzącej Mędrców do Zbawiciela. Dlatego Dziewica tu przedstawiona jest Gwiazda Zaranną zapowiadającą pojawienie się Słońca, Prawdziwej Światłości, „która oświeca każdego człowieka, gdy na świat przychodzi” (J 1,9). Ona jest Przewodniczką w życiu wiary, Nieustającą Pomocą (stąd tytuł ikony). Gwiazda ta jest też znakiem Bożej obecności, przenikającej Maryję: działanie Ducha Św. czyni Jej serce całkowicie dyspozycyjnym na stwórczą, zbawiającą moc Boga. Wielu widzi w tej gwieździe również symbol macierzyństwa, gdyż w Maryi dziewictwo i macierzyństwo nie wykluczają się, lecz wzajemnie dopełniają. Niektórzy twierdzą, że symbolizuje ona rękę Boga Ojca błogosławiącą z wysokości Nieba, bądź też gołębicę zstępującą w złotym świetle lub symbol Trójcy świętej… Druga niewielka gwiazda w kształcie krzyża nad czołem Dziewicy, podkreśla Jej uczestnictwo w odkupieńczej misji Syna.

Ikona Matki Bożej Nieustającej Pomocy

Kolory szat postaci, odbiegające od najstarszych greckich kanonów ikonograficznych, określają symbolikę, która jest podatna na heterogeniczne interpretacje. Płaszcz Dziewicy koloru ultramaryny oznacza to, co ponadziemskie, jest symbolem wiary, głębokiego życia wewnętrznego, sugeruje cichą pokorę, akcentuje działanie wewnętrzne, pragnienie nieskończoności, przebóstwienie; może oznaczać także misterium, tajemnicę łaski Bożej, okrywającej Maryję – „Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego osłoni Cię” (Łk 1,35). Maryja jest symbolem Kościoła, stąd kolory jej szat odnoszą się nie tylko do Niej samej, ale także do wiernych Kościoła – Oblubienicy Chrystusa. Kolor granatowy ukazuje zatem wybranie i usprawiedliwienie przez wiarę całej społeczności wiernych (Rz 8,33), to symbol duchowości, wierności i powszechnego macierzyństwa Kościoła, którego wzorem jest Matka Boża. Czerwony kolor tuniki Dziewicy, przez związek z ogniem i krwią, pierwiastkami życia, oznacza miłość uduchowioną, pełnię Ducha Św. Jest też symbolem ofiary Maryi, jej altruizmu i duchowego męczeństwa, wyniesienia i godności. Czerwień ogłasza jednocześnie, że największą siłą Kościoła jest miłość, moc Ducha św., który uzdalnia do poświęcenia życia, do przelania krwi za braci (J 15,13). Kościół jest pokornym nosicielem mocy Boga i jest jej rozdawcą na ziemi.

Zielony kolor tuniki Chrystusa, symbol życia, odnowy, młodości i odrodzenia duchowego, na ikonie oznacza życie wieczne, którego źródłem jest Bóg (J 1,4-5) i podkreśla bóstwo Chrystusa; poprzez Wcielenie to Życie stało się ludzkim życiem (J 1,14). Brązowy kolor chrystusowego płaszcza, kolor słońca, gliny i gleby, oznacza, że Słowo stało się człowiekiem, Synem Maryi, współdzieląc z nami ludzką naturę i historię, ludzkie ciało, zniszczalne i poddane skutkom grzechu, podkreśla również niezwykły gest pokory Boga, uniżenia (kathabasis), krańcowy gest ubóstwa i wyniszczenia z miłości do człowieka (2 Kor 8,9). Czerwony kolor przepaski, spinającej w jedno tunikę Chrystusa, mówi, że Wcielenie dokonało się z miłości posuniętej aż do przelania krwi, oznacza męczeństwo z miłości, ofiarę z życia dokonaną w mocy Ducha Św., by darować ludziom nowe życie. Połączenie barw zielonej i brązowej jest znakiem bóstwa i człowieczeństwa Chrystusa. Bóg stał się człowiekiem z miłości, która zaprowadziła Go aż na krzyż (J 15,13).

Ikona Matki Bożej Nieustającej Pomocy

Różnorodnych interpretacji doczekał się też sandał spadający ze stopy Chrystusa. Wbrew XIX-wiecznym komentarzom misjonarzy ludowych, widzących w nim znak trwogi Jezusa, chroniącego się na ręce Matki w obliczu wizji męki zwiastowanej przez aniołów, nawiązuje on raczej do zapowiedzi z Protoewangelii (Rdz 1,15), mówiącej o potomku niewiasty, który zetrze w proch głowę węża-szatana. Ukazanie gołej stopy, wskazuje na Chrystusa, jako zapowiedzianego w Starym Testamencie Wyzwoliciela, Mesjasza, który zniszczył grzech, dlatego Dziewica na naszej ikonie to w rzeczywistości Nowa Ewa, która dała światu Wyzwoliciela, Chrystusa – Nowego Adama. Interpretacja, nawiązująca do starożytnych obyczajów wschodnich, towarzyszących zawieraniu kontraktów, na dowód którego wymieniano między kontrachętami jakąś część garderoby (tak jak dzisiaj wymienia się podpisy stron zawierających umowę), widzi w spadającym sandale znak zawartego przez Chrystusa Nowego Przymierza. Opadający sandał może oznaczać też uniżenie Chrystusa (kathabasis) we Wcieleniu, a zwłaszcza na krzyżu (Flp 2,6-7) i podkreślać jego wyniszczenie z miłości do człowieka. Ikona przedstawiająca Chrystusa obwieszcza zawsze prawdę o wcieleniu Boga. Bóg, który przyjął ludzką naturę – Słowo Wcielone, stał się dla nas nie tylko Słowem, ale i obliczem, konkretnym obliczem Jezusa z Nazaretu. I dlatego my, chrześcijanie, możemy przedstawiać, malować Boga, bo On w momencie przyjścia na świat, stał się Bogiem widzialnym, Bogiem o ludzkim obliczu. W osobie Jezusa z Nazaretu można było Go dotknąć, zobaczyć ludzkimi oczami, a zatem również namalować.

Ikony malowali zwykle ludzie odznaczający się nie tylko zdolnościami malarskimi, ale przede wszystkim bogatym życiem duchowym. Tworzyli oni ikony, poszcząc i modląc się żarliwie, według ściśle określonych norm technicznych, artystycznych i teologicznych, aby poprawnie wyrazić prawdy wiary. Biblia objawia prawdę Bożą za pomocą znaku słowa, malarze ikon przekazywali ją poprzez inny znak – obraz. Przedstawiali Ewangelię nie napisaną słowem, ale wyrażoną poprzez malunek. Ikona jest namalowaną Ewangelią. Poprzez kształty i barwy, postaci i symbole Ewangelia dociera do naszych zmysłów, do naszego umysłu i w końcu do naszego serca, czyli do głębi naszej intymności, gdzie Bóg wychodzi na spotkanie człowiekowi i daje się oglądać w wierze. Ikona jest zatem związana nierozerwalnie ze słowem Bożym, bez którego nie jesteśmy w stanie jej zrozumieć ani dotrzeć do jej prawdziwej głębi. Biblia i ikona idą zawsze w parze, tak jak to się działo w życiu jej malarza, który w Duchu Świętym doświadczał mocy objawiającego się Słowa Wcielonego, kontemplował je w sercu i wyrażał barwą i kształtem na świętym wizerunku.

Aby wejść w świat ikony, zacząć ją rozumieć i z namaszczeniem kontemplować, trzeba czytać i medytować Słowo Boże. W świetle Biblii ikona otwiera się przed wierzącym i jasno promieniuje nadprzyrodzonym światłem. Ona też unaocznia to, co czytamy na biblijnych kartach, sprawia, że możemy oglądać rzeczywistości, o których mówi Pismo święte. Ikona i Biblia wzajemnie się dopełniają dzięki mocy działającego w nich Ducha. To On sprawia, że objawiona prawda dociera do naszego serca, On jest w nas „sprawcą i chcenia, i działania zgodnie z wolą Boga” (Flp 2,13). To On wreszcie, w oknie ikony, umożliwia nam duchowe spotkanie ze świętymi żyjącymi w chwale. Dzięki niemu kształty i kolory ikony zaczynają do nas przemawiać i stają się źródłem duchowego światła, które rozbłyskuje na życie wieczne.

żródła:

Znane i nieznane Ikony Bogurodzicy



AUGUSTOWSKA IKONA MATKI BOŻEJ





Historia objawienia się tej ikony jest związana z bitwą, która miała miejsce pod Augustowem na północnej Białostocczyźnie podczas I wojny światowej. Na początku września 1914 r. wojska rosyjskie walczące na Froncie Północno-Zachodnim wycofywały się pod naporem wojsk niemieckich. 12 września rozpoczęła się tzw. bitwa augustowska. Zacięte boje trwały już dwa dni, gdy 14 września wieczorem, około godz. 11-ej objawiła się Matka Boża. Żołnierze pułku kirasirskiego, którzy odpoczywali na biwaku, ujrzeli na niebie stojącą Bogarodzicę z Dzieciątkiem na lewej ręce. Prawą ręką Matka Boża wskazywał na zachód, w kierunku, w którym właśnie zmierzały wojska rosyjskie. Żołnierze, z porucznikiem R. na czele, padli na kolana i zaczęli się modlić. Widzenie trwało około 30-40 minut. Zakończyło się cudowną przemianą postaci Bogarodzicy i Dzieciątka w duży krzyż, który następnie skrył się w mroku nocy.

Wydarzenie to zostało opisane już po kilku dniach w rosyjskiej prasie (gazety „Birżewyje Wiedomosti”, „Kołokoł”) i szybko stało się bardzo znane zarówno na froncie, jak i w głębi Rosji. Wiadomość dotarła również do cara Mikołaja II. Na jego polecenie w dużym nakładzie wydrukowano ulotki z wizerunkiem objawienia i jego krótki opis. W celu upamiętnienia całego zajścia metropolita moskiewski i kołomienski Makary (Newski) /w 2000 r. zaliczony do grona świętych/ polecił napisać ikonę z przedstawieniem tego wydarzenia. Napisano ją w 1915 r., a zaraz potem szereg innych ikonograficznych przedstawień tegoż objawienia.

Ikony „Augustowskiego Objawienia” w krótkim czasie stały się bardzo popularne. Ich kopie zaczęły pojawiać się w prawosławnych cerkwiach, szczególnie w Rosji, na Ukrainie i Białorusi. W milionowych nakładach zostały też wydrukowane kolorowe papierowe ikonki, które stały się popularne na froncie i w głębi kraju. Jednak rewolucja 1917 r. nie tylko doprowadziła do zahamowania rozwoju kultu ikony, ale wręcz jego prześladowania (jak i samej religii). Mimo to do naszych czasów zachowało się co najmniej kilka kopii ikony, napisanych podczas I wojny światowej. Jedna z pierwszych Augustowskich ikon, zachowana do dziś, powstała dzięki staraniom dońskich kozaczek, których mężowie przebywali na froncie pruskim. Została napisana w technice olejnej – jak mówi umieszczony na niej napis – 12 listopada 1915 r. w intencji zdrowia 52 Kozaków, których wymieniono z imienia. Posiada wymiary 70 x 107 cm. Przedstawia ona Bogarodzicę z Dzieciątkiem na lewej ręce w jaśniejącej, ognistej mandorli w górnej części wizerunku, na tle nieba. W dolnej części ikony, na pierwszym planie, na tle krajobrazu przypominającego leśną polanę, znajduje się stojąca na kolanach grupa modlących się żołnierzy. Obecnie ikona ta znajduje się w odrodzonym w 1991 r. męskim monasterze kremienskowozniesienskim w Rosji (współczesny obwód wołgogradzki), gdzie jest uważana za jedną z jego największych świętości.

Cześć, jaką cieszy się ikona związana jest głównie z przypadkami cudownych uzdrowień, które miały miejsce w jej obecności. Współczesne kopie ikony znajdują się m.in. w dolnej cerkwi Przemienienia Pańskiego świątyni Chrystusa Zbawiciela w Moskwie oraz Państwowym Muzeum Historycznym w stolicy Rosji. Szczególnie często spotykane są w cerkwiach na Uralu i Syberii.

Po upadku władzy radzieckiej kult Augustowskiej ikony Matki Bożej odrodził się, szczególnie wśród wierzących wojskowych. Decyzją patriarchy moskiewskiego i całej Rusi Aleksego II z 28 lutego2008 r. ikonę oficjalnie wpisano do prawosławnego kalendarza liturgicznego.


BIAŁOSTOCKA IKONA MATKI BOŻEJ





Białostocka Ikona Matki Bożej znajduje się w Katedrze pw. św. Mikołaja w Białymstoku, z prawej strony, pomiędzy ikonostasem i miejscem, gdzie spoczywają relikwie św. męczennika młodzieńca Gabriela. Wzorem do napisania tej ikony była cudotwórcza Supraska Ikona Bogarodzicy. Na początku XVII w. Ławrę Supraską zajęli unici i stąd prawosławni zostali pozbawieni tak szanowanej świętości. Wówczas postanowiono sporządzić kopię Supraskiej Ikony Matki Bożej. Pracę poręczono bliżej nie znanemu pisarzowi ikon. Wywiązał się on ze swego zadania bardzo dobrze. Ikonę uroczyście poświęcono i umieszczono w cerkwi prawosławnej w Białymstoku. Podobnie jak wcześniej do Supraśla, teraz do Białegostoku, zaczęli przybywać z modlitwą liczni pielgrzymi. Ikona znajdowała się w Białymstoku ponad półtora wieku. Początkowo spoczywała w niewielkiej starej cerkwi, a następnie, po zbudowaniu w latach 1843-1846, w soborze pw. św. Mikołaja, poświęconym przez odnowiciela prawosławia na Podlasiu Metropolitę Józefa (Siemaszkę). Ikona była główną świętością miasta. Modliła się przed nią m.in. rodzina Romanowych z carem Mikołajem II, podczas pobytu w Białymstoku w 1897 r. Przed ikoną każdego dnia służono molebny, a w drugi czwartek po Świętej Trójcy ściągały tu z okolicznych miasteczek i wsi tysiące pielgrzymów. Tego dnia po Świętej Liturgii głównymi ulicami miasta przechodziła procesja z Białostocką Ikoną Matki Bożej.

W 1915 r. podczas I wojny światowej wycofujący się w głąb Rosji prawosławni uciekinierzy zabrali ze sobą cudowną ikonę Bogarodzicy. Po wojnie nie powróciła już na swoje dawne miejsce. Zachowało się jednak kilka wiernych kopii tej ikony, na podstawie których po II wojnie światowej sporządzono nową Białostocką Ikonę Matki Bożej. Ikona ta oświecą sobą białostocki sobór św. Mikołaja i przyciąga do niego liczne rzesze pielgrzymów. Święto Białostockiej Ikony Matki Bożej obchodzone jest w drugi czwartek po święcie Świętej Trójcy.


JACZNIAŃSKA IKONA MATKI BOŻEJ





Ikona typu Hodegetria, powstała w XVII wieku (niektóre źródła datują dokładnie rok i miejsce powstania:w 1624 r. w mieście Lipsku). Uznawana była za cudowną, a źródła pisane odnotowały dokonane przed nią cudowne uzdrowienia. Ikona była napisana w typowo ruskim stylu, na grubej desce i oprawiona w średniowieczną złoconą, drewnianą ramę. Znajdowała się w kiocie na lewym klirosie. Posiadała wymiary 78 x 94 cm. Charakterystyczny był wygląd twarzy Dzieciątka, przypominający bardziej dorosłego człowieka niż dziecko oraz nietypowy zielony (a nie niebieski) kolor szaty Bogarodzicy.

W 1985 r. jaczniańska cerkiew św. proroka Eliasza doszczętnie spłonęła. Pożar strawił też XVII-wieczną ikonę Matki Bożej z Dzieciątkiem, która w najbliższym czasie miała zostać poddana konserwacji. Na miejscu spalonej, drewnianej postanowiono wznieść cerkiew murowaną. Nowo zbudowaną świątynię Zmartwychwstania Pańskiego poświęcono 2 sierpnia 1993 roku. Jedna z parafianek, Zofia Biełomyzy, przy wsparciu finansowym rodziny ufundowała wierną kopię Jaczniańskiej ikony Matki Bożej, którą wykonał Mieczysław Brzozowski. Umieszczono ją w nowej cerkwi w bocznym kiocie, w miejscu, gdzie znajdowała się przed pożarem.


KRASNOSTOCKA IKONA MATKI BOŻEJ




Pochodzenie tej ikony osnute jest mrokiem dziejów. Według przekazów pochodzi ona z połowy XVI wieku. Była własnością książęcego rodu Urusowych, tatarskiego pochodzenia, i w koligacjach rodzinnych przekazywano ją z pokolenia na pokolenie w linii żeńskiej. Książę Urusow miał ofiarować ją do jednej z cerkwi prawosławnych, które w tamtych czasach licznie upiększały ziemie litewsko-ruskie. W owym czasie jako dar, bądź błogosławieństwo w jej posiadanie weszli Tyszkiewiczowie.

Za zgodą żony Feliksa Tyszkiewicza Eufrozyny, ikonę tę zabierał on ze sobą na wyprawy wojenne. Było to tym prostsze, bowiem ikona była nieduża (niespełna 0,70 m szerokości i tyleż wysokości) i posiadała formę ołtarzyka (cs. składień), z zamykanymi na miedzianych zawiasach skrzydłami, na których znajdowały się dwie inne ikony. Ikona była napisana na cyprysowej desce, a oblicza przedstawionych na niej Bogarodzicy i Dzieciątka ciemne.

Aby nie pozostawiać dworu w Krasnymstoku (zwanym wówczas Krzywymstokiem) bez opieki Bogarodzicy, bogobojna Eufrozyna Tyszkiewicz, wywodząca się ze znanego w Wielkim Księstwie Litewskim rodu Sołłohubów, zamówiła w Grodnie kopię ikony u malarza Jana Szrettera. Sporządził on kilka kopii ikony, z których Eufrozyna wybrała jedną, napisaną na płótnie, umieszczając ją w swojej sypialni. Było to w 1645 lub 1652 roku.

Siedem lat później, 21 listopada, lampka oliwna umieszczona przed ikoną samoczynnie zapaliła się, a cudowne zjawisko w ciągu kilkunastu następnych dni powtarzało się jeszcze trzy razy. Ikonę przeniesiono do dużej komnaty, tworząc tam mały ołtarzyk. Wkrótce zaczęły mieć miejsce cudowne uzdrowienia osób modlących się przed ikoną. Ikonę umieszczono w miejscowej, zajętej już przez unitów cerkwi, później zamienionej na kościół rzymskokatolicki.

W 1660 r. w tej świątyni znalazł się również pierwowzór ikony. Towarzyszył on Szczęsnemu Tyszkiewiczowi w wyprawie wojennej. Gdy w 1659 r. wojska nieprzyjacielskie wtargnęły na Podlasie, Tyszkiewicz został pojmany w swoim obozie. Żołnierze chcieli ograbić ikonę z wot, lecz jednego z nich dotknął paraliż ręki, a sześciu innych oślepło. Z powodu tego cudownego zdarzenia odstąpili oni od swego zamiaru.

W ten sposób w Różanymstoku (miejscowość zmieniła swą nazwę) znalazły się dwie ikony: oryginalna i kopia. Obie okazały się cudownymi. Wierni jednakowo czcili jedną i drugą. W XVII i XVIII w. opublikowano kilka rejestrów cudów i łask doznanych przed Krasnostocką (zwaną wówczas Różanostocką) ikoną Matki Bożej. Opisywane cudowne wydarzenia miały charakter uzdrowień, a doznawały ich osoby duchowne, przedstawiciele szlachty i mieszczan, w tym dzieci. Przy ikonach pojawiały się wciąż nowe wota. Różanostockim klasztorem opiekowali się w owym czasie dominikanie, a po jego kasacie w 1846 r. duchowieństwo świeckie, zaś 10 lat później kościół zupełnie zamknięto.

W 1867 r. władze carskie przekazały zabudowania oraz obie ikony Cerkwi prawosławnej. Kult oddawany obu ikonom nie ustawał. Oryginalną ikonę umieszczono na ołtarzu i podczas wielkich świąt wynoszono na środek świątyni. Biskup grodzieński i brzeski Michał ofiarował kamienie szlachetne na upiększenie ryzy tej ikony. Kopia ikony znajdowała się za lewym klirosem na kolumnie. W dniu 8 września 1877 r. pierwowzór ikony stał się źródłem cudu – pojawiła się na niej cudowna mirra. Dzień ten ustanowiono świętem Krasnostockiej ikony Bogarodzicy.

Decyzją Świętego Synodu z 29 lipca 1900 r. monaster Narodzenia Przenajświętszej Bogarodzicy postanowiono przenieść z Grodna do Kraszerokogorską” lub po prostu Krasnogorską”, przy czym często dodaje się do jej nazwy słowo „Rozrzewnienie” („Umilenije”).


SUPRASKA IKONA MATKI BOŻEJ





Supraska Ikona Matki Bożej jest nierozłącznie związana z Supraską Ławrą Zwiastowania Matki Bożej. Monaster Supraski został założony w 1500 r. Trzy lata później biskup smoleński Józef (Sołtan), będący biskupem zwierzchnim monasteru ofiarował dla niego ze swojej cerkwi katedralnej w Smoleńsku ikonę Matki Bożej. Była to kopia wielce czczonej na Rusi Smoleńskiej Ikony Matki Bożej „Odigitria”. Po przywiezieniu do monasteru ikonę umieszczono po lewej stronie w ikonostasie przy królewskich wrotach. Wkrótce ikona zasłynęła łaskami uzdrowień modlących się przed nią chorych i podobnie jak Smoleńska otrzymała miano „Odogitria” czyli „Przewodniczka”.

W 1557 r. ikona została ozdobiona wykonaną ze srebra pozłacaną ryzą, w 1582 r. monaster podniesiono do rangi ławry. W pierwszej połowie XVII w. do cerkwi Zwiastowania Matki Bożej wykonano nowy ikonostas. Wówczas Supraską ikonę przeniesiono na lewy filar świątyni podtrzymującej kopułę, od strony ikonostasu. Ikona nieprzerwanie słynęła swymi łaskami i przyciągała do monasteru niezliczone rzesze wiernych, nie tylko prawosławnych, ale również rzymskich katolików i protestantów, którzy również uważali ją za cudowną.

Cudowna ikona przebywała w monasterze do 1915 r., kiedy została wywieziona do Słucka. W wirze działań wojennych wieść o niej zaginęła. Ikona obecnie umieszczona w cerkwi św. Jana Teologa Monasteru Supraskiego jest jedną z dwóch wiernych kopii utraconej. W każdą środę śpiewany jest przed nią akatyst Zwiastowaniu Matki Bożej. Święto ku czci tej ikony gromadzi też liczne rzesze wiernych. Początkowo święto Supraskiej Ikony Matki Bożej obchodzono 25 marca, w okresie późniejszym zmienione na 10 sierpnia, podobnie jak Smoleńskiej Ikony Bogarodzicy.


WASILKOWSKA IKONA MATKI BOŻEJ





Wasilkowska Ikona Matki Bożej swą historią sięga połowy XV w. W tym czasie okolice Wasilkowa, miejscowości znajdującej się obecnie niedaleko Białegostoku, pokryte były gęstymi lasami. Błądził tam ślepiec o imieniu Bazyli porzucony przez własną córkę na pastwę losu. Zmęczony długim marszem wędrowiec zasnął. We śnie ujrzał Matkę Bożą, która pocieszyła go mówiąc: „Wmiejscu, gdzie leżysz, rozgarnij rękoma liście, rozkop piasek i znajdziesz wodę. Woda ta uleczy ciebie. Przemyj ją chore oczy i wierz, że wyzdrowiejesz”. Obudził się i bez chwili namysłu zaczął kopać. Odnalazł wodę, przemył ją oczy i ujrzał przed sobą twarz, którą widział we śnie. Było to oblicze Matki Bożej na cudownej ikonie. W dowód wdzięczności wykopał studnię, wzniósł nad nią szałas i umieścił w nim ikonę, a swe życie poświęcił służbie Bogarodzicy.

Dokumenty cerkiewne mówią, że drewniana cerkiewka została zbudowana w Świętej Wodzie w 1719 r. Wzniósł ją w ciągu tygodnia pochodzący z Supraśla człowiek o imieniu Bazyli, po tym jak we śnie otrzymał obietnicę, że gdy pomodli się przed ikoną w Świętej Wodzie to odzyska wzrok, co też się stało. Zdarzenie to miało miejsce w dziesiąty piątek po Pasce. W 1876 r. na miejscu drewnianej wzniesiono murowaną świątynię, która w 1921 r. została przejęta przez rzymskich katolików.

Od 1866 r. w wasilkowskiej cerkwi św. św. Piotra i Pawła znajduje się ofiarowana przez nieznaną osobę kopia cudownej ikony ze Świętej Wody. Umieszczono jest w kiocie po lewej stronie ikonostasu. Oryginał ikony, o wymiarach 45 na 53 cm, został w 1914 r. wywieziony w głąb Rosji, gdzie ślad po nim zaginął. Wasilkowska ikona Matki Bożej przedstawia Bogarodzicę ze łzami w oczach i tkwiącym w piersiach, zgodnie z proroctwem św. Symeona Teofora, mieczem. W przeszłości święto Wasilkowskiej Ikony Matki Bożej obchodzono w 10 piątek po Pasce, w ostatnim okresie zostało przeniesione na 11 niedzielę po Pasce.


Boże Narodzenie w prawosławiu. Świętowanie, tradycja, różnice miedzy tradycja wschodnią i zachodnią.





Boże Narodzenie w prawosławiu.
(Ikona Narodzenia Chrystusa, namalowana temperą na desce (Rosja, XVIII-XIX w.)



W odróżnieniu od chrześcijan zachodnich, świętujących narodzenie Chrystusa 25 grudnia, większość prawosławnych obchodzi to święto 7 stycznia.


Trzynastodniowa różnica w obchodach bierze się ze stosowania różnych kalendarzy. Kościół prawosławny nie przyjął reformy kalendarza wprowadzonej przez papieża Grzegorza XIII w 1582 roku. Różnica między starym kalendarzem juliańskim (stary styl) a gregoriańskim (nowy styl) wynosi obecnie 13 dni. Do pierwszej wojny światowej we wszystkich Kościołach prawosławnych obowiązywał kalendarz juliański (tzw. stary styl). Obecnie niektóre Kościoły prawosławne stosują nowy, a inne stary styl.

Do IV wieku obchodzono Boże Narodzenie 6 stycznia jako święto Teofanii (Objawienia). Włączano do tego zarówno Boże Narodzenie, Chrzest Pański jak i pierwszy cud w Kanie Galilejskiej. W 377 roku, dzięki między innymi św. Janowi Złotoustemu, święto zaczęto też obchodzić 25 grudnia, razem z Kościołem zachodnim. Tyle że po zachodniej reformie kalendarza data świętowania obu Kościołów znów się rozeszła.

Boże Narodzenie jest w prawosławiu jednym z 12 tzw. "wielkich świąt", a także jednym z czterech spośród nich, które jest poprzedzone postem, tzw. Filipowym. Trwa on 40 dni. Jego celem jest uświęcenie ostatnich dni roku sakramentem odnowienia duchowej jedności z Bogiem i przygotowanie się do świąt. Post kończy się wigilią. Święta trwają trzy dni, nie licząc wieczoru wigilijnego, aby w ten sposób podkreślić udział Trójcy Świętej w dziele zbawienia.

Wieczerza wigilijna – jedyny posiłek w ciągu dnia poprzedzającego święta Bożego Narodzenia – rozpoczyna się od modlitwy. Wierni dzielą się prosforą, czyli wypiekanym przaśnym chlebem - odpowiednikiem opłatka w Kościele katolickim. Prosfora (z greckiego: ofiara) to chleb używany w Kościele wschodnim do konsekracji i komunii.

U pierwszych chrześcijan prosforą nazywano wszelkie dary przynoszone przez wiernych na nabożeństwa. Dopiero gdy agapy, czyli wspólne wieczerze, oddzielono od liturgii, prosfora stała się chlebem liturgicznym. Współczesna prosfora ma kształt małych, jasnych, mieszczących się w dłoni krążków, podobnych do malutkich chlebków. Składa się z dwóch kawałków. Mniejszy krążek, nakładany na większy, jest ozdabiany pieczątką, najczęściej w kształcie krzyża, choć wyjątkowo mogą pojawiać się na nim inne znaki, oznaczające święte miejsca lub świętych.

Na prawosławnym stole wigilijnym prosfora pełni rolę opłatka, którym wierni dzielą się składając sobie życzenia. Na wigilijnych stołach pojawią się tradycyjne potrawy, jak karp w galarecie, pierogi z grzybami i kapustą, czy barszcz z uszkami. Podobnie jak u katolików, u prawosławnych jest też sianko pod obrusem i dodatkowe nakrycie dla niespodziewanego gościa.

Pierwszego dnia świąt obchodzi się narodzenie Jezusa w Betlejem, a w cerkwiach odprawiana jest liturgia św. Bazylego Wielkiego. Drugiego czci się Najświętszą Marię Pannę, która narodzinami Dzieciątka połączyła ze sobą Niebo i Ziemię. Trzeciego dnia wspomina się pierwszego męczennika, świętego Stefana, który oddał życie za Chrystusa narodzonego w Betlejem i zmartwychwstałego. Drugiego i trzeciego dnia świąt w cerkwiach odprawia się liturgię św. Jana Złotoustego.

W cerkwi nie ma żłóbka. Wierni adorują ikonę Bożego Narodzenia, w której opowiedziana jest cała historia święta. Ikona wystawiana jest zawsze na środek świątyni. W cerkwiach ubrane są choinki. W świąteczny czas wierni prawosławni pozdrawiają się słowami: „Christos rożdajetsia – sławitie jeho” (Chrystus się rodzi – wychwalajcie Go).

Liturgia bożonarodzeniowa podkreśla światłość jaka zajaśniała w noc narodzin Jezusa, kiedy pasterze ujrzeli światłość z nieba i aniołów śpiewających hymn: "Chwała na wysokościach Bogu, a na ziemi pokój, w ludziach upodobanie ku dobremu". Światłość z groty betlejemskiej jest tą samą światłością, która zajaśnieje w przemienieniu Chrystusa, a przede wszystkim w momencie zmartwychwstania.

Boże Narodzenie jest świętem, w którym dokonuje się pokłon natury. Teksty liturgiczne mówią, że cała przyroda ofiaruje coś Chrystusowi: pasterze przychodzą z pokłonem, mędrcy przychodzą z darami, ziemia ofiaruje grotę, a ludzkość przynosi w ofierze Matkę, która jest najdoskonalszym z ludzkich stworzeń. Jest to misterium ogarniające całą naturę stworzoną, które przede wszystkim odnosi się do człowieka.

Wieczorem o godz. 17, w cerkwiach odbywają się nabożeństwa Wielkiej Wieczerni, po których wyruszają kolędnicy. Zamiast szopki niosą ogromną, ręcznie zrobioną gwiazdę, nieodłączny i jedyny atrybut prawosławnych kolędników. Po nocnych nabożeństwach wierni spotykają się w rodzinnym gronie.

Prawie w każdej parafii organizowana jest grupa kolędnicza. W województwie podlaskim grupy cerkiewnych kolędników można spotkać nie tylko na wsi, ale i w Białymstoku. Polscy wyznawcy prawosławia śpiewają około stu kolęd.

Na wsiach, pierwszego dnia świąt gospodarze dają zwierzętom wodę święconą do picia i siano z wigilijnego stołu do jedzenia po to, by w domu nie zabrakło zdrowia i pomyślności. Trochę święconej wody w tej samej intencji wlewa się do studni.

Do święta Trzech Króli ustawiony jest też w domach prawosławnych na wsi snopek zboża, zwany perepelicą, w celu zapewnienia urodzajnego roku. W cerkwiach po obu stronach ikonostasu, jak i w każdym domu znajduje się ustrojona choinka. Dawniej w święta obserwowano też pogodę, aby dowiedzieć się, jaki będzie nadchodzący rok.

Hierarchowie Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego szacują liczbę wiernych na ok. 600 tys. Są skupieni w ok. 250 parafiach, posiadają ponad 400 świątyń. Istnieje sześć diecezji: warszawsko-bielska, białostocko-gdańska, lubelsko-chełmińska, przemysko-sądecka, łódzko-poznańska i wrocławsko-szczecińska.

Niektóre jednak parafie prawosławne, w takich miastach jak Warszawa, Wrocław czy Gdańsk, obchodzą Święta Bożego Narodzenia wedle kalendarza gregoriańskiego, w tym samym czasie co katolicy. Tak jest np. w stołecznej parafii pw. św. Grzegorza Peradze. Szacuje się, że blisko 70 proc. wszystkich wyznawców prawosławia w Polsce mieszka na Białostocczyźnie.

W skrócie (albo dla leniwych :) :
Prawosławne święta na Podlasiu – Boże Narodzenie


Od grudnia można już śpiewać kolędy. Niespotykane święto wprowadzenia Bogurodzicy do świątyni.




Niespotykane święto wprowadzenia Bogurodzicy do świątyni.




Введение во храм Пресвятой Богородицы (Wwiednienje wo chram Prieswiatoj Bohorodicy) przypada na 21 listopada wg nowego stylu, albo 4 grudnia wg starego sty­lu.



Ofiarowanie Najświętszej Marii Panny należy do wielkich świąt nieruchomych. Poświęcone ono jest znanemu jedynie z tradycji wydarzeniu. Najświętsza Maria Panna po ukończeniu trzech lat zgodnie z obietnicą rodziców miała zostać ofiarowana Bogu. W otoczeniu krewnych, rówieśnic i znajomych Maria wprowadzona została uroczyście do świątyni Jerozolimskiej. Ku zdumieniu obecnych dziewczynka bez niczyjej pomocy weszła po 15 wysokich stopniach prosto w objęcia arcykapłana Zachariasza. Arcykapłan natchniony Duchem Świętym wprowadził Marię do miejsca Święta Świętych, gdzie sam mógł wchodzić tylko jeden raz w roku. Rodzice z ogromną radością i przeczuciem niebywałej roli, jaką odegra ich córka powrócili do domu.

Maria pozostawała przy świątyni oddając się bez reszty modlitwie i pracy. Umacniała się w wierze i wzrastała w mądrości. Z upodobaniem czytała Pismo Święte, wyszywała szaty kapłańskie. Opiekowała się biednymi oraz kalekami. Złożyła Bogu obietnicę, że pozostanie dziewicą. Gdy przyszedł czas opuszczenia świątyni z błogosławieństwa i za radą arcykapłana powierzona została opiece sędziwego już wówczas Józefa. Zamieszkała wraz z nim w Nazarecie. Trwała nadal w czystości, pobożności i pomnażała liczne cnoty.

Święto Ofiarowania Najświętszej Marii Panny zwraca naszą uwagę na znaczenie świątyni w wychowaniu dzieci. Maria Panna złożyła Bogu w ofierze swe dzieciństwo, najpiękniejszy okres życia. Przykład Joachima i Anny, którzy podobnie złożyli Bogu w ofierze swą rodzicielską miłość ukazuje rodzicom obowiązek wychowywania dzieci przy cerkwi. Wszystkie dzieci powinny od najmłodszych lat uczęszczać na nabożeństwa i lekcje religii, uczyć przysposabiać do pożytecznych prac, rozwijać duch pobożności i bojaźń Bożą.

Ofiarowanie Najświętszej Marii Panny zostało ustanowione prawdopodobnie w IV w. Z tego okresu pochodzą najstarsze homilie z okazji tego święta, których autorem jest św. Grzegorz z Nyssy. Tradycja mówi, że cesarzowa Helena zbudowała świątnię p/w Ofiarowania Najświętszej Marii Panny co wskazuje na upowszechnienie się tego święta jeszcze wcześniej.

Święto ma 1 dzień przedświąteczny i 4 poświąteczne. W przeddzień święta jest Wsienoszcznoje bdienije z litiją. W sticherach zawarty jest opis wprowadzenia do świątyni oraz znaczenie tego Święta. Matka Boża przychodzi, by przygotować się do oczekującego Ją zadania. W Jej osobie doszło do pojednania z Bogiem i przebóstwienia natury ludzkiej. W peremijach wyrażone są następujące myśli: W pierwszej o urządzeniu Przybytku Świętego i jego poświęceniu. W drugiej mówi się o przeniesieniu Arki Przymierza do świątyni Salomona. Zarówno Przybytek jak i świątynia jerozolimska były figurą Matki Bożej w której zamieszkał Bóg. Trzecia opowiada o tajemniczej bramie widzianej przez proroka Ezechiela.

Hymny święta

"Prorocy, apostołowie i męczennicy Chrystusowi,
zastępy aniołów i wszyscy zrodzeni z ziemi,
uczcijmy w pieśniach czystą Dziewicę
jako błogosławioną Matkę Najwyższego."
(5 troparion, 8 pieśni 2 kanonu jutrzni)


Historia święta Wprowadzenia do Świątyni Przenajświętszej Bogurodzicy zawarta w hymnach liturgicznych przedstawia potwierdzoną przez Ojców starożytną Tradycję Cerkwi. Wśród autorów tekstów wspominani są św. Jerzy z Nikomedii, Leon Magister, Sergiusz Hagiopolita i Bazyli, biskup Cezarei. W swoich utworach zwracają oni uwagę na powiązanie tego wydarzenia ze starotestamentowymi proroctwami.


W IX w. Jerzy, arcybiskup nikomedyjski ułożył pierwszy kanon święta ("Otworzę me usta" - cs. Otwierzu usta moja), w którym wplótł poetycki dialog między kapłanem Zachariaszem a św. Anną. Drugi kanon ("Pieśń zwycięską" - Piesn' pobiednuju) ułożył wiek później arcybiskup Cezarei Bazyli Pegoriotes. Podkreśla w nim wypełnienie proroctw i nawołuje do wspólnego wychwalania Matki Bożej. Warto także dodać, że od tego dnia wykonuje się na jutrzni jako katawasję irmosy kanonu Bożego Narodzenia ("Chrystus się rodzi, sławcie!" - Christos rażdajetsia, sławitie!).


Istota święta wyrażona jest w troparionie i kondakionie:

Troparion: Dzisiaj dana została zapowiedź i znak Bożego upodobania ku ludziom i ich zbawienia. W Bożej świątyni uroczyście zjawia się Dziewica i wszystkim już teraz głosi Chrystusa. I my donośnie zawołajmy: Raduj się, wypełnienie Opatrzności Stworcy!

Kontakion: Przeczysta świątynia Zbawcy, najcenniejszy pałac i Dziewica, święta skarbnica chwały Bożej dzisiaj wchodzi do Domu Bożego, wiodąc ze sobą łaskę Bożego Ducha. Sławią Ją aniołowie Boży: Oto jest niebieska arka.

W kanonie święta oprócz widzialnej strony ofiarowanie Najświętszej Marii Panny do świątyni podkreśla się, że Bóg wyraził swe upodobanie dla Marii w samej uroczystości Jej ofiarowania. Naocznym świadkom było jasne że nie jest to zwyczajne dziecko, lecz wybranka Boża. Od tego dnia słyszymy śpiew Christos rażdajetsia – sławitie (Chrystus się rodzi - sławcie), wskazując tym samym, że zbliża się wielkie święto, Boże Narodzenie.

I oto „aniołowie, którzy widzieli wejście Przeczystej do świątyni, zdziwili się, gdyż Dziewica wkroczyła również do Miejsca Najświętszego…”

Dziecię, które przekroczyło zakazany próg, samo przygotowywane było, by stać się „uduchowioną świątynią”. Maryja miała zostać Matką Boga-Człowieka, który objawił światu Oblicze Przedwiecznego.


źródła: 
prawosławie.pl
inne:  

zachęcam do odsłuchania audycji:


Wprowadzenie Bogurodzicy do świątyni — Gerontikon